Karty graficzne z wiekiem powinny tanieć – to zasada rządząca rynkiem PC od lat. Jednak w przypadku nowej generacji reguły te przestały obowiązywać. Jak zauważył serwis VideoCardz, w amerykańskich sklepach doszło do drastycznej sytuacji: ceny kart NVIDIA GeForce RTX 5080 zbliżyły się do poziomu 2000 dolarów, co oznacza, że kwota ta podwoiła pierwotną cenę sugerowaną (MSRP) wynoszącą 999 USD.
Skok o 800 dolarów w zaledwie 8 tygodni
Jeszcze dwa miesiące temu najtańsze dostępne warianty RTX 5080 można było kupić u głównych amerykańskich dystrybutorów (takich jak Micro Center, Best Buy czy Newegg) w okolicach 1200 USD. Obecnie tańsze pozycje oznaczone są jako niedostępne („out of stock”), a wszystko, co faktycznie można wrzucić do koszyka, kosztuje blisko 2000 USD (np. ok. 1979 USD).
Oznacza to gigantyczny, 800-dolarowy wzrost ceny w zaledwie dwa miesiące na karcie, która jest na rynku już od dłuższego czasu. Sytuacja ta wywołuje absurdalny efekt rynkowy: za RTX 5080 trzeba płacić tyle, ile wynosiła początkowa cena sugerowana flagowego RTX 5090 (również startującego z poziomu 1999 USD).
Co stoi za gwałtownymi podwyżkami?
Oficjalne stanowisko NVIDIA oraz oficjalne MSRP producenta nie uległy zmianie – problem nie leży w odgórnej decyzji korporacji, lecz w realiach rynkowych i ogromnym kryzysie dostępności pamięci:
Niedobór pamięci GDDR7: Karta RTX 5080 wykorzystuje 16 GB nowoczesnych kości GDDR7. Tymczasem cały rynek pamięci DRAM zmaga się z gigantyczną presją podażową, ponieważ centra danych zajmujące się sztuczną inteligencją (AI) pożerają moce produkcyjne fabryk wafli krzemowych.
Problemy z dostawami i wysoki popyt: Globalne zapotrzebowanie na układy z architekturą Blackwell mocno przewyższa podaż, przez co sprzedawcy detaliczni – widząc topniejące zapasy – windowują ceny do granic możliwości.
Eksperci branżowi nie mają dobrych wieści dla graczy planujących zakupy. Producenci pamięci sygnalizują, że problemy z dostępnością podzespołów mogą potrwać jeszcze bardzo długo, co oznacza, że szybki powrót cen do rozsądnych poziomów jest mało prawdopodobny. Jeśli ktoś szuka nowego GPU, analitycy radzą wstrzymać się z zakupami lub – jeśli posiadany sprzęt jeszcze daje radę – po prostu przeczekać ten trudny okres.











Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Dołącz do dyskusji
Po zalogowaniu komentujesz, a jeśli zechcesz, przy Twoim nicku widać Twój zestaw - inni od razu wiedzą, z jakiego sprzętu piszesz.