Użytkownik reddita znany jako DallasGrave, który niedawno przylutował do karty RTX 5090 specjalną płytkę z dwoma złączami 8-pin podłączoną do gniazda 16-pin, powraca z jeszcze śmielszym projektem. Nowe rozwiązanie – „Quad 2x8 Header Conversion” – montuje na karcie aż cztery złącza PCIe 8-pin, które bezpośrednio stykają się z punktami lutowniczymi gniazda 12V-2x6. Dzięki temu tradycyjne złącze 16-pin może być używane równolegle lub całkowicie pominięte.
Każde złącze 8-pin dysponuje trzema przewodami zasilającymi 12 V, co pozwala rozłożyć obciążenie aż na dwanaście przewodów zamiast dotychczasowych sześciu.
Niższe temperatury i większa wytrzymałość
Według twórcy modyfikacji, natężenie prądu przypadające na jeden przewód zostało „niemal idealnie zredukowane o połowę” w porównaniu do standardowego połączenia. Wynosi ono obecnie około 4,1–4,4 A na przewód przy obciążeniu rzędu 600 W, co sprawiło, że temperatury kabli spadły o około 20°C.
Układ wykrywania obciążenia (sense pins) został skonfigurowany na 600 W, a sama płytka była testowana nawet przy poborze mocy do 800 W na karcie z modyfikacją bocznikową (shunt mod) – wówczas temperatura samego laminatu (PCB) wynosiła zaledwie ok. 45°C. W przygotowaniu są materiały wideo prezentujące instalację, dane dotyczące natężenia prądu w czasie rzeczywistym oraz 24-godzinny test pod stałym obciążeniem. Powstają również customowe backplate'y, które mają nadać modyfikacji fabryczny wygląd, a wersje przeznaczone dla niemal każdej karty (w tym edycji Founders Edition) trafiają do produkcji.
Odpowiedź na problemy z topiącymi się złączami
Tego typu modyfikacje pojawiają się w odpowiedzi na narastające doniesienia o topiących się złączach zasilania 12V-2x6 – problem ten dotykał m.in. kart RTX 5090 u recenzentów czy podczas testów technologii DLSS 5. Choć producenci próbują wdrażać własne zabezpieczenia (np. żółte końcówki w złączach MSI czy dedykowany, kosztujący 50 dolarów kabel ROG Equalizer od ASUS-a mający zapobiegać awariom), one również bywały świadkami stopień. Nawet system TempGuard w drogich stacjach roboczych od ASRocka nie zawsze uchronił sprzęt przed awarią.
Inicjatywy społeczności społecznościowych modderów pokazują, że tradycyjne, solidniejsze standardy zasilania wciąż budzą spore zainteresowanie w obliczu ekstremalnego zapotrzebowania na moc flagowych kart graficznych nowej generacji.









Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Dołącz do dyskusji
Po zalogowaniu komentujesz, a jeśli zechcesz, przy Twoim nicku widać Twój zestaw - inni od razu wiedzą, z jakiego sprzętu piszesz.