Starszy dyrektor ds. zarządzania produktami klienckimi w AMD, Travis Kirsch, odniósł się w wywiadzie (podsumowanym przez chiński serwis IThome) do kwestii stosowania pamięci 3D V-Cache na obu chipletach (CCD) w procesorach z wyższej półki. Kiedyś AMD twierdziło, że takie rozwiązanie jest trudne do uzasadnienia ekonomicznego. Teraz firma patrzy na to zupełnie inaczej – kluczem do zmiany podejścia okazały się nowoczesne, wielowątkowe zastosowania oraz sztuczna inteligencja.
Gry to jedno, ale nowe zastosowania zmieniają kalkulację
Wcześniejsze stanowisko AMD opierało się na specyfice tradycyjnych gier komputerowych. Większość produkcji obciąża głównie jeden chiplet (CCD), co oznaczało, że dokładanie pamięci podręcznej 3D V-Cache na drugi chiplet generowałoby wyższe koszty produkcji bez proporcjonalnego wzrostu wydajności w grach.
Sytuacja zmieniła się jednak wraz z premierą procesorów takich jak Ryzen 9 9950X3D2, wyposażonych w 3D V-Cache na obu strukturach krzemowych. Jak wyjaśnia Kirsch, nowe spojrzenie na architekturę wykracza poza czysty gaming.
Gdzie zyskujemy dzięki dwóm stosom pamięci?
AMD podkreśla, że wartość dodana podwójnego bufora cache uwidacznia się w zadaniach wykorzystujących pełny potencjał wielordzeniowych jednostek:
Tworzenie treści (Content Creation): profesjonalne aplikacje do renderowania i edycji potrafią zagospodarować większą pamięć podręczną na całej powierzchni procesora.
Obciążenia związane ze sztuczną inteligencją (AI): lokalne zadania AI oraz inne wielowątkowe programy czerpią wymierne korzyści z większej pojemności pamięci cache rozłożonej na oba chiplety.
Firma zaznacza, że nie każde obciążenie AI zyska w identycznym stopniu, jednak ogólny bilans korzyści dla twórców i profesjonalistów sprawia, że droższa konstrukcja zyskuje rynkowe uzasadnienie. Ostatecznie o opłacalności decyduje miks oprogramowania – dla samych graczy podwójny cache może nadal nie być rewolucją, ale w szerszych, profesjonalnych zastosowaniach ma już mocne argumenty po swojej stronie.
Długa żywotność platform AM4 i AM5
W trakcie wywiadu Kirsch poruszył również kwestię wsparcia dla platform desktopowych. AMD potwierdziło, że zamierza nadal wspierać wysłużoną podstawkę AM4 oraz maksymalnie przedłużyć cykl życia platformy AM5, dopóki pozwalają na to uwarunkowania techniczne. Choć nie podano konkretnych dat granicznych ani sztywnej mapy drogowej dla każdego przyszłego procesora, kierunek ten z pewnością ucieszy posiadaczy płyt głównych od AMD planujących modernizację sprzętu.








Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Dołącz do dyskusji
Po zalogowaniu komentujesz, a jeśli zechcesz, przy Twoim nicku widać Twój zestaw - inni od razu wiedzą, z jakiego sprzętu piszesz.