NVIDIA oficjalnie zaprzeczyła doniesieniom, jakoby planowała wygaszenie produkcji flagowej karty graficznej GeForce RTX 5090. W wywiadzie udzielonym w Tajpej (tuż po ogłoszeniu zapowiedzi RTX Spark) Jeff Fisher, szef działu konsumenckiego NVIDII, jednoznacznie zadeklarował, że firma nie zamierza kończyć produkcji tego układu ani innych kart z serii GeForce.
Plotki o rzekomym zakończeniu produkcji RTX 5090 krążyły w sieci od początku miesiąca. Jeden ze znanych leakerów twierdził wówczas, że NVIDIA zamierza całkowicie porzucić ten model konsumencki, a chipy GB202 przekierować na rynek profesjonalny (RTX Pro) oraz do sektora sztucznej inteligencji. Oficjalne stanowisko firmy przeczy tym doniesieniom, choć – jak przyznaje producent – dostępność kart na rynku pozostaje mocno ograniczona.
Zamieszanie ze sklepem internetowym i realia rynkowe
Obawy fanów i graczy nasiliły się, gdy karta RTX 5090 na pewien czas zniknęła z amerykańskiego sklepu internetowego NVIDIY. Produkt od tego czasu powrócił już jednak na oficjalną stronę serii GeForce 50, gdzie figuruje z sugerowaną ceną detaliczną (MSRP) wynoszącą 1999 USD. Karta w oficjalnym sklepie wciąż jednak nie jest dostępna do bezpośredniego zakupu, a Jeff Fisher nie odniósł się publicznie do powodów, dla których karta na moment zniknęła ze strony, ani dlaczego została na nią przywrócona.
Sytuacja w sklepach i u partnerów (AIB) wygląda zupełnie inaczej niż na papierze. Choć NVIDIA potwierdza kontynuację produkcji i wariantów tego modelu, faktyczna podaż wciąż kuleje. W Europie ceny rynkowe (o ile jakikolwiek egzemplarz faktycznie trafia do sprzedaży) osiągają astronomiczny poziom ok. 7000 euro.
Deklaracje NVIDIY ucinają spekulacje o nagłym uśmierceniu flagowego GPU, jednak nie rozwiązują problemu niskiej dostępności w sklepach ani napompowanych cen detalicznych. Karta wciąż formalnie pozostaje w ofercie firmy, lecz na normalizację sytuacji na rynku przyjdzie nam jeszcze poczekać.










Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Dołącz do dyskusji
Po zalogowaniu komentujesz, a jeśli zechcesz, przy Twoim nicku widać Twój zestaw - inni od razu wiedzą, z jakiego sprzętu piszesz.